czwartek, 23 kwietnia 2009

wczesne wakacje

marza mi sie takie prawdziwe - puki co jest przedsmak czyli mini break na rowerach
czuje sie kobieta sukcesu :
strzelilam trase na 9 km i zrozumialm jak dzialaja biegi.
moj stary jest po prostu geniuszem skoro udalo mu sie mi to skutecznie wylozyc, serio serio!!!!
przez najlblizsze 3 dni plan jest ten sam - rower, rower rower.
bardzo mi sie to podoba!!!
odpoczywam i widzialam: kreta, krowe, konia, ryby w stawie i ptaki
widzialm zielony swiat- czyli dostalam to czego chcialam!
zmachalam sie jak kon i teraz moge spokojnie zalec na kanapie heh,
nadal nie bede leniwa
trza zrobic transwer wspimnien i bogactwa narodowego (zdjecia, muza, filmy) ze starego laptopa na nowy - zmudne to to cholera.... wspomoge sie browarem :)

a tak prawde powiedziawszy to izoluje sie od swiata
bo tego mi dla zdrowia potrzeba
niech mi swiat wybaczy :)
przeciez wroce zaraz
zaraz zaraz wracam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz