ah patrzcie państwo!
zapomniało mi się wczoraj o moim ulubionym niegdyś święcie...
przypomiało mi się dopiero w domu :)
ale ukochany zareagował natychmiastowo kiedy tylko napomknęłam że my takie święto w Polsce mamy.
dostałam wiosenny bukiecik który teraz umila mi dzień uśmiechając się do mnie na biureczku
a w domku, w salonie stoi sobie nowy nabytek - fikus o imeniu Leonardo:)
Jest piękny i mam nadzieję że urośnie bardzo duży.
Musi niestety stać w salonie bo nie ma dla niego dogodnego miejsca w naszej sypialni,
mam nadzieję, że nie będzie tam zestresowany od bębnienia telewizora i dymu paierosowego
wiem, wiem przesadzam, ale ja tak bardzo Fikusa zawsze chciałam mieć... takiego aż pod sufit!
poniedziałek, 9 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz