tak się pytam siebie zazwyczaj w czwartki
mam kryzysy
mam dość
mam problemy mentalne
mętliki
i chce zniknąć, nie być
nie być żadna narzeczoną pożyczoną
ja się nienadaje....
ile by mnie nie ukochał ja zawsze bede nieukochana
chyba....
a może nie?
on walczy jak lew z moimi mętlikami
walczy z nimi wytrwale i lepiej ode mnie
ja to tylko uciekać umiem
a od głowy nie uciekniesz przeciesz...
czwartek, 12 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trudne... Może łatwiej pielęgnować stany, które są nam znajome, czyli jeśli nawet niemiłe to mniej przestraszają niż miłe, po których nie wiemy czego się spodziewać? Trudne, ale do pokonania? Mogę powalczyć ze sobą (o siebie), albo udowadniać sobie, że niemiłe jest mi pisane. Ale to nie jest prawda o naszym losie, tylko o doświadczeniu, które wcale nie musi nic determinować! Ty to co było i co będzie, ale co było będzie tym czego chcesz.
OdpowiedzUsuńI takie tam <3
Poprawka "TY to to co było i będzie..."
OdpowiedzUsuń;)
"...ale będzie to czego chcesz"
OdpowiedzUsuńno ;)